Parkowanie równoległe na egzaminie ocenia się przez wykonanie manewru bez najechania na linie wyznaczające stanowisko i bez kontaktu z pachołkami albo pojazdami. Wymiary stanowiska są znormalizowane i to z nich wynikają odległości, które warto znać, zanim wsiądziesz do auta.
Ile miejsca faktycznie masz
Stanowisko do parkowania równoległego wyznacza się o długości odpowiadającej długości pojazdu egzaminacyjnego powiększonej o zapas, zwykle rzędu dwóch metrów łącznie. To mniej, niż większość kursantów zakłada, ale wystarczająco dużo, żeby manewr wykonać spokojnie za pierwszym razem.
Kluczowa jest odległość boczna od pojazdu, obok którego się ustawiasz: od pięćdziesięciu centymetrów do metra. Ustawienie się zbyt blisko odbiera miejsce na skręt, ustawienie za daleko powoduje, że tył wjeżdża na sąsiedni pas.
Po zakończeniu manewru koła nie mogą dotykać krawężnika, a auto powinno stać równolegle, w obrysie stanowiska.
Kolejność, która działa
Zrównaj się z pojazdem stojącym przed miejscem, tak żeby Twoje lusterka znalazły się mniej więcej na wysokości jego lusterek. To pierwszy punkt odniesienia.
Wybij kierownicę w prawo do oporu i cofaj powoli, aż w lewym lusterku zobaczysz przednią część pojazdu stojącego za miejscem. To drugi punkt.
Wyrównaj koła i cofaj po prostej, aż tylne prawe koło minie linię wyznaczającą stanowisko. Trzeci punkt.
Wybij kierownicę w lewo do oporu i wprowadź przód auta na miejsce, cały czas obserwując odległość od pojazdu z przodu.
Co realnie oblewa ten manewr
Najechanie na linię, dotknięcie pachołka i wyjazd poza obszar wyznaczony to błędy dyskwalifikujące dany zadanie. Egzaminator daje jednak drugą próbę, więc jeden nieudany podjazd nie kończy egzaminu.
Znacznie częściej problemem jest coś innego: brak obserwacji. Cofanie bez oglądania się przez ramię, wyłącznie po lusterkach albo po kamerze, jest oceniane jako błąd niezależnie od tego, czy manewr się udał.
Drugim jest zbyt szybka jazda. Manewr wykonuje się na wolnych obrotach, z użyciem sprzęgła, a nie na gazie. Pośpiech odbiera możliwość korekty.
Korekta jest dozwolona
Możesz podjechać do przodu i poprawić ustawienie. To nie jest błąd i nie obniża oceny, o ile nie przekraczasz obrysu stanowiska ani nie stwarzasz zagrożenia.
Kursanci często rezygnują z korekty, bo uważają ją za przyznanie się do pomyłki. W praktyce egzaminator ocenia efekt końcowy i bezpieczeństwo, a nie liczbę ruchów.
Przed egzaminem warto policzyć
Sprawdź, w którym miejscu Twojego auta wypada tylna oś, bo to wokół niej obraca się pojazd przy cofaniu. Przy krótkim aucie punkt zwrotny wypada wcześniej niż przy dłuższym i dlatego ta sama technika działa inaczej w różnych samochodach.
Jeżeli zdajesz autem ośrodka, a ćwiczyłeś innym modelem, poświęć pierwsze minuty jazdy na wyczucie długości. Nazwy ośrodków egzaminowania różnią się między województwami, ale zasada jest wszędzie ta sama: egzamin odbywa się pojazdem tego samego typu, którym szkoliłeś się na kursie, o ile nie zdecydujesz inaczej.








